"Może to jest blef". Wiceminister o kolejnym cyberataku
Rządowy serwis Bezpieczne Dane udostępnił informacje dotyczące cyberataku na MyDr, o którym to opinia publiczna dowiedziała się 12 sierpnia. – Doszło do nadzwyczajnego wycieku danych blisko 19 milionów obywateli Polski – mówił wówczas minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
MyDr dostarcza system do obsługi m.in. elektronicznej dokumentacji medycznej, recept i skierowań. Według przekazanych informacji korzysta z niego około 12 tys. placówek, a za pośrednictwem platformy realizowanych jest około 3 mln wizyt i wystawianych 2,7 mln recept miesięcznie.
Dane pacjentów mogą obejmować m.in. imiona, nazwiska, numery PESEL, numery telefonów, adresy e-mail, informacje o stanie zdrowia, notatki z wizyt lekarskich oraz informacje o receptach.
Gramatyka: Hakerzy dzielą się na kilka grup
Do cyberataku odniósł się w środę na antenie RMF24 wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.
– W całej tej niebezpiecznej sytuacji (…) jedno jest pozytywne – wygląda na to, że mamy do czynienia z tzw. białymi kapeluszami – powiedział wiceminister cyfryzacji.
Jak zaznaczył, "hakerzy dzielą się na kilka grup". – Są tacy hakerzy, którzy są przestępcami, a ci przynajmniej na razie zachowują się, jakby testowali odporność systemów – wyjaśnił wiceminister cyfryzacji. Zauważył, że hakerzy korespondują z jednym z polskich dziennikarzy tworzących portal Zaufana Trzecia Strona – mówił Gramatyka.
Kolejny atak? Wiceminister odpowiada
Za pośrednictwem Zaufanej Trzeciej Strony cyberprzestępcy, którzy odpowiadają za wyciek danych z MyDr, zapowiedzieli "coś większego". – Myślę, że może to jest blef – ocenił wiceminister cyfryzacji.
Jak podkreślił przedstawiciel resortu, "dziurawy jest system firmy, z której te dane wykradziono". – Nie ma chyba na świecie firmy, która nie padłaby ofiarą cyberataku – zaznaczył.
– W "cyfrowej piątce" znajdą się rozwiązania, które będą zmuszały takie firmy, jak np. MyDr, czyli firmy, które koncentrują dane powyżej 100 tys. Polek i Polaków, do zachowania takich norm bezpieczeństwa, jakie są przewidziane w dyrektywie NIS2 – ustawie o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa – powiedział Michał Gramatyka.